Witamy
Wiem o przypadkach gdy matka rzucała się pod koła samochodu aby ratować swoje dziecko. Nigdy jednak nie słyszałem aby pracownik socjalny rzucił się pod koła samochodu aby ratować cudze dziecko.
- wypowiedź z filmu "Postęp po szwedzku"
"Wykorzystani święci" - Mariola Sztachelska
wtorek, 2 marca 2010r.
Za nami walentynki. Razem z andrzejkami i mikołajkami tworzą swoiste triduum, rozciągnięte w czasie na okres trzech miesięcy. Warto więc przyjrzeć się tym dniom: w jakim duchu są obchodzone, skąd wzięły swój początek i czyje tak naprawdę święto w tych dniach jest przeżywane?
Andrzejki
Zacznijmy od andrzejek, które przypadają na 30 listopada. W tym dniu Kościół wspomina świętego Andrzeja Apostoła, od którego andrzejki wzięły swoją nazwę. Święty Andrzej wraz ze świętym Piotrem jako pierwsi zostali uczniami Jezusa.
"Akoluthei moi" - Ks. Dr Wojciech Michniewicz
środa, 20 stycznia 2010r.
Akoluthei moi, czyli «pójdź za mną». Słowa, którymi Jezus przywoływał do siebie różnych ludzi, aby szli za Nim i stali się Jego uczniami, przeżywając najbardziej pasjonującą przygodę swojego życia. Te słowa usłyszeli nie tylko Apostołowie. W czasach Starego Testamentu Jahwe, Bóg Izraela, wzywał podobnymi słowami wybrane przezeń osoby, aby szły i w Jego imieniu prowadziły i formowały naród (podobnie jak Mojżesz), czy też napominały go, kiedy schodził na złe drogi (jak prorocy Izajasz czy Jeremiasz). W dziejach Kościoła te same słowa, choć może w nieco innym brzmieniu, usłyszeli św. Franciszek, św. Antoni Pustelnik, św. Augustyn i wielu, wielu innych.
„Chcę zdjąć maski z waszego oblicza” - Marzanna Oniśko
środa, 20 stycznia 2010r.
Bóg mówi: „chcę zdjąć maski z waszego oblicza”
Czym jest MASKA – to zasłona na twarz, służy do maskowania, jest zwykle piękniejsza, a przynajmniej tak nam się wydaje. Maska jest zasłoną kryjąca istotną rzecz. Maska to zawsze fałsz i pozór.
Dlaczego zakładamy maski?
Maski zakładamy z lęku przed ujawnieniem prawdy o sobie, z obawy przed pokazaniem siebie, z potrzeby pokazania siebie z lepszej strony, aby inni lepiej nas postrzegali (niekoniecznie prawdziwie), w obronie przed innymi, w obawie przed (najczęściej) kolejnymi zranieniami, Najczęstszą przyczyną zakładania masek jest lęk.
"Najdoskonalszy komputer świata" - Marzanna Oniśko
środa, 20 stycznia 2010r.
Współczesny świat zachwyca się możliwościami nowoczesnych komputerów. Niewątpliwie są one wyrazem geniuszu człowieka, który rozciąga swoje panowanie na coraz to nowe przestrzenie. Jednakże nawet ten najdoskonalszy komputer jest cieniem „komputera”, który posiada za darmo każdy z nas – naszego mózgu.
Współczesne badania dowodzą, że widzimy, słyszymy i odczuwamy, nie dzięki oczom, uszom czy receptorom dotyku lecz dzięki mózgowi.
"Ukochać Różaniec" – Mariola Sztachelska
środa, 14 października 2009r.
Październik natchnął mnie do napisania kilku zdań na temat Różańca – modlitwy, która dla jednych jest nadzieją i pocieszeniem w trudach życia, dla innych jedynie bezmyślnym klepaniem zdrowasiek. Dlaczego więc modlitwa ta budzi tak skrajne emocje i tak różne nastawienie?
Różaniec jest modlitwą znaną od średniowiecza, a etymologia słowa „różaniec” wywodzi się z łacińskiego słowa „rosarium”, oznaczającego różany ogród. Pierwotnie jednak nazywany był psałterzem Najświętszej Maryi Panny ze względu na motywy powstania tej modlitwy. Różaniec powstał, bowiem w bardzo specyficznych warunkach, jako reakcja ludzi świeckich na modlitwę psałterzem. W średniowieczu zdecydowana większość ludzi nie potrafiła czytać i nie miała dostępu do ksiąg, więc popularne stało się powtarzanie tajemnic z życia Jezusa przy jednoczesnym odmawianiu 150 razy „Pozdrowienia Anielskiego” na wzór odmawiania przez duchownych 150 psalmów. Obecna forma różańca wykształciła się dopiero w XVI w., a do Polski różaniec dotarł stosunkowo późno, bo w XIV w. dzięki dominikaninowi św. Jackowi i od tego czasu jest jedną z najbardziej znanych i praktykowanych modlitw.
"Marketing Zła" - Kupelian David
wtorek, 15 września 2009r.
David Kupelian, wydawca WorldNetDaily, niedawno opublikował książkę pt.: „Marketing of Evil” (Marketing zła). Czytelnicy mówią, że otwiera ona oczy na wiele rzeczy. Zastanawiamy się, jak to się stało, że na Zachodzie sprawy poszły w tak złym kierunku i to tak daleko w duchowej i moralnej dziedzinie w ciągu jednego pokolenia. Kupelian dowodzi (popierając to wieloma dowodami), że jest prowadzona swego rodzaju kampania „marketingowa” mająca na celu przemianę naszego społeczeństwa (społeczeństwa amerykańskiego) na gorsze. Poniżej znajduje się jego przemówienie na ten temat:
Jak naprawdę działa marketing zła?
Mieszkam na wielkim Północnym-Zachodzie, lecz dorastałem kilka mil stąd w Montgomery County, Maryland. Pamiętam, jak wracałem ze szkoły do domu i oglądałem „Samotnego Jeźdźca” i „Klub Myszki Miki” na małym czarno białym ekranie telewizora. Nie było wtedy MTV czy Howarda Sterna. Lubiłem popowe piosenki takie jak: "The Battle of New Orleans" i "The One-Eyed, One-Horned, Flying Purple People Eater"; nigdy nie słyszałem gwiazd rapu deklamujących monotonnie o zabijaniu policjanta i gwałceniu kobiety. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek słyszał cokolwiek o aborcji czy homoseksualizmie.
"Powołany przez Boga na dobre i na złe, czyli Jeremiaszowe Curriculum Vitae" - Ks. Dr Wojciech Michniewicz
wtorek, 23 czerwca 2009r.
Około roku 605/604 p.n.e. Jeremiasz otrzymał od JHWH polecenie, aby spisał wszystkie dotychczasowe wyrocznie adresowane przeciwko Judzie i Jerozolimie i odczytał je ponownie ludowi. Jeremiasz zawołał zatem swego sekretarza, pisarza Barucha, podyktował mu wszystkie wyrocznie Boże i nakazał pójść do świątyni i tam, w dniu postu, odczytać je przed całym zgromadzeniem Izraela (36, 1-4). Sam nie mógł iść, ponieważ miał zakaz wstępowania do świątyni (36, 5), zapewne wskutek wcześniejszego konfliktu z Paszchurem. Baruch odczytał zatem słowa proroctw w piątym roku panowania Jojakima, syna Jozjasza. Uczynił to dwukrotnie: raz na terenie świątynnym wobec zebranego ludu, a wkrótce potem w pałacu królewskim, w komnacie kanclerza, na prośbę przywódców narodu i całej starszyzny (36,9-15). Słowa wywarły na nich wielkie wrażenie, postanowili je zatem przedstawić królowi, jednakże, przewidując jego gniewną reakcję, nakazali wcześniej ukryć się Jeremiaszowi i Baruchowi, obawiając się dla nich kary śmierci z rozkazu króla. Słowa proroctwa odczytał przed królem niejaki Judi (Jehudi), syn Netatiasza (Netatjahu), jeden z dostojników dworskich. Jak stwierdza autor Księgi Jeremiasza, słowa te nie wywarły jednak właściwego wrażenia ani na królu, ani na jego najbliższych współpracownikach. Wprost przeciwnie, zachowanie króla Jojakima było nacechowane bezczelną pogardą dla Bożego słowa: «gdy Judi przeczytał trzy lub cztery kolumny, król odcinał je nożem pisarskim i rzucał do ognia [...], dopóki cały zwój nie spłonął w ogniu [...]» (36, 23). Nadto nakazał pojmać Jeremiasza i Barucha, stosownie do uprzednich obaw części dworu królewskiego, życzliwego wobec proroka. Na szczęście «ukrył ich jednak Pan» (36, 26).
"Modlitwa Jabesa" - Małgorzata Kamińska
poniedziałek, 11 maja 2009r.
„Obyś skutecznie mi błogosławił i rozszerzył granice moje, a ręka Twoja była ze mną, i obyś zachował mnie od złego, a utrapienie moje się skończyło” - 1 Krn 4, 10.
Poproszono mnie, abym podzieliła się swoimi wrażeniami po przeczytaniu książki Bruce’a Wilkinsona pt.: „Modlitwa Jabesa”. Autor skierował ją do tych chrześcijan, którzy chcą być „gwałtownikami” dla Boga (ang. gimper – dosłownie znaczy „walczący duch”). Kim jest gwałtownik? Według Wilkinsona jest to człowiek, który robi zawsze trochę więcej niż się od niego wymaga i oczekuje. Autorowi w stawaniu się gwałtownikiem pomogła modlitwa Jabesa – jedna z najkrótszych modlitw zawartych w Piśmie Świętym. W swojej książce dzieli się on owocami tej modlitwy.
"Izajaszowe Pieśni o Słudze Jahwe" - Ks. Dr Wojciech Michniewicz
wtorek, 21 kwietnia 2009r.
Na kilkaset lat wcześniej przed przyjściem na świat Jezusa Chrystusa nieznany autor zdumiewająco trafnie opisał śmierć, ale i zmartwychwstanie Jezusa - Sługi JAHWE.
Przedmiotem pierwszej Pieśni jest wstępne przedstawienie Sługi. Czyni to sam Jahwe. Kim jest jednak Sługa, dokładnie nie wiadomo. Jahwe stwierdza jedynie, że jest on przez Niego wybrany, obdarzony darem Bożego Ducha i posłany na świat, aby przyniósł narodom pogańskim „prawo” (42,1.3-4). Tym słowem tłumaczy się hebrajski termin: miszpât. Oznacza on właściwie wyrok sądowy. Zadaniem Sługi będzie zatem dokonanie właściwego osądu wśród ludzi i wydanie sprawiedliwych wyroków. Na takie wyroki, oparte o uczciwość i prawdę, wyczekiwało wiele grup społecznych, i to nawet w samym Izraelu. Były to przede wszystkim wdowy i sieroty, które po śmierci mężów i ojców utraciły jedynych żywicieli i obrońców rodzin i często doznawały zarówno ucisku ze strony wpływowych a bezwzględnych możnych, jak i bezradności ze strony przekupionego wymiaru sprawiedliwości.
„Kochanie, kupmy sobie dziecko” - Mariola Sztachelska
piątek, 20 lutego 2009r.
Co szósta para w Polsce ma problemy z płodnością. Część z nich (naturalnie ta bogatsza) często decyduje się na zapłodnienie metodą in vitro. Jednak metoda ta, choć w pojęciu małżonków daje im dziecko, to jednak jest nieodłącznie związana z niszczeniem życia innych ich dzieci, zwanych na tym etapie zarodkami. Dlaczego?