Witamy
Drogi Boże, Przez cały dzisiejszy dzień do tej pory postępuję jak należy. Nie złościłem się, nie byłem chciwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy, nic jeszcze nie wypiłem ani nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny. Ale drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy.
- Wojciech Cejrowski
"Powołany przez Boga na dobre i na złe, czyli Jeremiaszowe Curriculum Vitae" - Ks. Dr Wojciech Michniewicz
wtorek, 23 czerwca 2009r.
Powyższe słowa z pewnością nie zostały życzliwie przyjęte ani przez władców poszczególnych krajów pragnących przystąpić do koalicji antybabilońskiej, ani przez króla Sedecjasza i jego najbliższe, filoegipskie otoczenie, dążące do przeciwstawienia się i niepłacenia haraczu Babilonii w oparciu o militarną pomoc Egiptu. Jeremiasz, chyba jako jedyny w tym środowisku, zdawał sobie sprawę z kruchości owego przymierza, zwłaszcza że opierało się ono o tak niepewnego sojusznika, jakim był Egipt, o którym już ponad 100 lat wcześniej mówiono, że jest jak «nadłamana laska trzcinowa, która gdy się kto oprze na niej, wchodzi w dłoń i przebija ją. Takim jest faraon, król egipski, dla wszystkich, którzy na nim polegają» (2 Krl 18,21). Ponadto, z punktu widzenia Jeremiasza (jak i wielu jego poprzedników na urzędzie prorockim), każde przymierze, które Naród Wybrany zawiera z obcym państwem, jest swego rodzaju zdradą wobec JHWH, jest idololatrią polityczną, bowiem większą nadzieję pokłada się wówczas w sojuszach militarnych aniżeli w ufnym związku z Bogiem Izraela. W takim to kontekście padają przytoczone powyżej słowa Jeremiasza, wzywające do posłuszeństwa i całkowitego podporządkowania się Babilonii, jako wyraz woli samego JHWH. Jak już wspomniano, ten pogląd miał jednak wielu zagorzałych przeciwników. Jednym z nich był prorok Chananiasz, który występując w świątyni JHWH w Jerozolimie, tymi słowami przeciwstawił się nauczaniu Jeremiasza i jego dramatycznym zapowiedziom: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: «Złamię jarzmo króla babilońskiego. W ciągu dwóch lat przywrócę na to miejsce wszystkie naczynia domu Pańskiego, które zabrał Nabuchodonozor, król babiloński, z tego miejsca, wywożąc do Babilonu. Jechoniasza, syna Jojakima, króla judzkiego, i wszystkich uprowadzonych z Judy do Babilonu sprowadzę na to miejsce — wyrocznia Pana — skruszę bowiem jarzmo króla babilońskiego» (28, 2-4).