1. Skocz do nawigacji
  2. Skocz do treści

Witamy

Drogi Boże, Przez cały dzisiejszy dzień do tej pory postępuję jak należy. Nie złościłem się, nie byłem chciwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy, nic jeszcze nie wypiłem ani nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny. Ale drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy.

- Wojciech Cejrowski

"Akoluthei moi" - Ks. Dr Wojciech Michniewicz

środa, 20 stycznia 2010r.

W scenach nie związanych z Jezusem terminu tego używa między innymi św. Łukasz opisując działalność Pawła i Barnaby w Antiochii Pizydyjskiej, kiedy to po katechezie Pawłowej w jeden z szabatów wielu Judejczyków i nawróconych na judaizm prozelitów 'poszło za' nimi uwierzywszy Ewangelii (Dz 13,43). Tym słowem zwraca się także anioł do uwięzionego w Jerozolimie Piotra, wzywając go, aby 'poszedł za' nim opuściwszy więzienie (Dz 12,8). Również sam Paweł pisząc do swego ucznia Tymoteusza napomina go, aby 'szedł za' nim, czyli naśladował go w nauczaniu i stylu życia (2Tm 3,10). W Apokalipsie św. Jana powiedziano o zmarłych, iż są szczęśliwi, gdyż dobre czyny spełnione przez nich 'idą wraz' z nimi (Ap 14,13). W tej samej księdze czytamy o 144000 wybranych, którzy 'idą za' Barankiem, dokądkolwiek się udaje (14,4). Nieco dalej to samo jest napisane o wojskach niebieskich, które 'idą za' jeźdźcem siedzącym na białym koniu, a imię jego Słowo Boże (19,14).

Druga grupa tekstów odnosi się do Jezusa w okresie jego ziemskiego nauczania. Również tutaj termin akolutheō ma charakter raczej ogólny. I tak za Jezusem wędrują niewidomi prosząc go o uzdrowienie (Mt 9,27) oraz ci, którzy odzyskali zdrowie dzięki Niemu (Mt 20,34; Łk 18,43; Mk 10,52); kobiety usługujące Mu ze swego mienia (Mk 15,41 ), a przede wszystkim często wspominane liczne tłumy (Mt 12,15), które Jezus uzdrawia (Mt 19,2) i zarazem napomina, że kroczą za Nim tylko dlatego, że widziały uzdrowienia (J 6,2) i że jadły chleb do sytości (J 6,26). Co prawda, szły za Nim także w Niedzielę Palmową śpiewając 'hosanna' (Mk 11,9), i potem, kiedy dźwigał krzyż (Łk 23,27), ale Wielki Piątek był dniem ich haniebnego, wyreżyserowanego zresztą przez faryzeuszów i arcykapłanów, zaparcia się: "Ukrzyżuj! Ukrzyżuj go!" (Łk 23,21).
Designed by ELEET