Witamy
„Paradoksalnie mamy tendencję by poświęcać mnóstwo czasu na zarabianie pieniędzy, prowadzenie biznesu, gonitwę za sukcesem, a zaniedbujemy to co jest naszą najcenniejszą własnością – czas na to ku czemu zostaliśmy stworzeni: wspólnotę”
- John Ortberg
"Izajaszowe Pieśni o Słudze Jahwe" - Ks. Dr Wojciech Michniewicz
wtorek, 21 kwietnia 2009r.
Wśród oczekujących na sprawiedliwe wyroki byli też ubodzy, anawim, jakże często pozbawieni jakiejkolwiek opieki ludzkiej i dlatego też całą swą ufność pokładający w Bogu Jahwe. Z czasem określenie anawim stało się wręcz synonimem słowa: pobożny i symbolicznym imieniem wszystkich zbawionych pośród IzraelaOstatnią grupą społeczną oczekującą na sprawiedliwe wyroki sądowe byli tzw. obcy, nie-Izraelici, którzy z różnych względów osiedlili się na terenie Palestyny, zaakceptowani przez synów Abrahama. Oni również korzystali tylko z części przysługujących im praw. Wszyscy więc z utęsknieniem czekali na jakąś radykalną zmianę, na oddanie im słusznej sprawiedliwości, a ponieważ każdego niemal dnia doświadczali, że nie można jej znaleźć tu, na ziemi, dlatego z wielką żarliwością zanosili swoje modły do Boga, licząc głównie na Jego pomoc. Nic więc dziwnego, że teksty prorockie zapowiadające nadejście Mesjasza, zawsze łączą z nim nastanie czasów sprawiedliwości i prawa. Również pierwsza Pieśń o Słudze Jahwe o tym mówi, a o doniosłości problemu świadczy choćby to, że termin miszpât pojawia się w tej pieśni aż trzykrotnie.
Drugim, nie mniej ważnym zadaniem Sługi, jest stać się „światłem dla narodów” (42,6). Termin: światło, or, w nauczaniu proroków bardzo często był synonimem wyzwolenia, uratowania z trudnej sytuacji, a w głębszym znaczeniu - zbawienia. Taką właśnie myśl zawierają dalsze słowa o otwieraniu oczu niewidomym, wypuszczaniu z zamknięcia jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności (w.7). Można tę wypowiedź rozumieć zarówno dosłownie, jak i - co jest poprawniejsze - przenośnie, jako uwolnienie ludzi z ciemności zła przez pouczenie ich o Bożym prawie.