Witamy
Drogi Boże, Przez cały dzisiejszy dzień do tej pory postępuję jak należy. Nie złościłem się, nie byłem chciwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy, nic jeszcze nie wypiłem ani nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny. Ale drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy.
- Wojciech Cejrowski
Świadectwa z Rekolekcji Wakacyjnych - Różanystok 2009
środa, 23 grudnia 2009r.
Nazywam się Halina. Przyjechałam na te rekolekcje, bo to zostało na mnie wymuszone... haha, bo nie mogłam być w małej grupie, a bardzo chciałam. Przyjechałam na te rekolekcje 3000 km stąd, a pojutrze wyjeżdżam znów do pracy. Bardzo, bardzo się z tego cieszę. Jak tu dziewczyny mówiły, że długo czekały - 2 lata - ja pamiętam, jak mała Hania tutaj chodziła i ciągała tatę za spodnie, pamiętam, jak Marcina dzieci się rodziły, i Wojtka, także bardzo długo chodzę na spotkania do grupy średniej, wielu cudów tam doznałam i to nie były 2 lata. Bardzo się cieszę, że spotkało mnie tutaj coś nowego, no i jest wreszcie ktoś ode mnie starszy! I Duch Święty cały czas mnie prowadzi, i jestem z Duchem Świętym na co dzień. Dowiedziałam się też, czegoś takiego, o mało przez to ksiądz nie wygonił mnie z konfesjonału, że to nie jest grzechem. Wiele nowych rzeczy tutaj się działo. Chwała Panu za te wszystkie cuda, które robi w moim życiu i czekam na więcej, a możliwości są nieograniczone - wiem coś o tym. Chwała Panu.
Mam na mię Emilka, dla mnie czas rekolekcji był czasem niesamowitym. Bardzo głęboko doznawałam miłości Pana Boga. Dla mnie najważniejsze było to, że po roku zauważyłam, że tak naprawdę nie oddałam swego życia Bogu, że Mu nie zaufałam, chociaż od jakiegoś czasu posługiwałam na Kursach Alfa. Niesamowite jest też to, że Bóg daje nam tyle, ile damy radę wytrzymać. Chwała Panu.
Mam na imię Asia, właśnie też nie mogłam się doczekać, ta niedziela to była takim dniem oczekiwania, bardzo się cieszyłam, że tutaj będę, a potem w trakcie to już różnie bywało. Doświadczyłam i łaski Bożej, i miłości Bożej, myślałam, że już nie mogę tego doświadczyć. Poznałam też tutaj wielu wspaniałych ludzi i dziękuję Bogu, że mnie prowadzi. Chcę jeszcze więcej. Za to chwała Panu.
Mam na imię Milena. Na wstępie chciałam podziękować Panu, że mogłam tu być i poznać tych ludzi, za wszystkie łaski, które mi ofiarował. Podczas tych rekolekcji doświadczyłam zarówno obecności Pana Boga, jak i złego ducha, różne emocje mną targały. Dziękuję Panu Bogu za to, co mi uświadomił. Jestem też wdzięczna, że te rekolekcje są teraz, w tym, a nie w innym etapie życia. Za to chwała Panu.
Nazywam się Marta. Zapisałam się na nie w ostatnim czasie, na listę „dostawkowych”. Te rekolekcje udowodniły mi, jak wiele rzeczy może mnie zaskoczyć, a mało kto jest w stanie mnie zaskoczyć. Przez ostatni rok raczej nie byłam pilną uczennicą, siedziałam w ostatnich rzędach, a teraz wyjeżdżam z takim poczuciem, że chcę siedzieć w pierwszej ławce, i chcę wszystko chłonąć. Poza tym, Pan Bóg zaskoczył mnie tym, że kiedy oddaliłam się od Niego, stojąc na bezdrożu, przyjechałam podziękować Mu za to, że dał mi radość i szczęście. Wyjeżdżam z takim poczuciem, że mimo wszystko, że w poniedziałek już chciałam jechać do domu, a dzisiaj nie chce mi się do niego wracać. W związku z tym myślę, że ten cel, który Pan Bóg miał dla mnie, został osiągnięty. Chwała Panu.
Mam na imię Agnieszka, nie myślałam, że będę mówić świadectwo, ale zdecydowałam się, nie będzie ono długie. Otóż chciałam powiedzieć, że na początku tych rekolekcji miałam walki duchowe, było mi naprawdę bardzo ciężko. Jednak teraz zrozumiałam, jak bardzo Bóg mnie kocha, jak bardzo o mnie walczy, On robi wszystko, abym do Niego wracała, nawet jeśli ostatnio nie myślałam o Nim. Wiem, że On mi zawsze pomoże, i dzięki Jego łasce mogę do Niego wracać! Chwała Panu.