Witamy
Wiem o przypadkach gdy matka rzucała się pod koła samochodu aby ratować swoje dziecko. Nigdy jednak nie słyszałem aby pracownik socjalny rzucił się pod koła samochodu aby ratować cudze dziecko.
- wypowiedź z filmu "Postęp po szwedzku"
Maroko: wydalenie chrześcijan za próbę „prozelitacji”
środa, 20 maja 2009r., autor: tadeusz
Jak podaje „Compas News” marokański rząd w niedzielę 29 marca wydalił z kraju pięć chrześcijanek za próbę „prozelitacji w państwie muzułmańskim". Niezależne źródła podają, iż były one zagranicznymi turystkami, które przyjechały na studium biblijne wraz z innymi chrześcijanami. Oskarżone kobiety były pięcioma z dwudziestu trzech turystów wydalonych i aresztowanych w Casablance w sobotę podczas nabożeństwa, które Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nazwało spotkaniem zorganizowanym dla obywateli Maroka w celu szerzenia „prozelityzmu”. W skład zatrzymanych wchodziło 15 marokańskich kobiet, 1 mężczyzna, 2 kobiety ze Stanów Zjednoczonych oraz 5 kobiet zwiedzających Casablankę. Wszyscy zostali aresztowani przez osiemnastu nieumundurowanych policjantów zaraz gdy przybyli na spotkanie o godzinie 17-stej. Po zatrzymaniu byli oni przesłuchiwani do piątej nad ranem w niedzielę.
Cztery Hiszpanki i jedna Niemka zostały deportowane do Hiszpanii statkiem jak ustaliła Marokańska Agencja Wywiadowcza.
Północnoafrykański kraj szczyci się swoją wolnością i tolerancją religijną. Konstytucja gwarantuje wolność praktykowania własnej religii, lecz artykuł 220 Kodeksu Karnego zabrania jakichkolwiek prób oddziaływania na muzułmanina, tak by przyjął on inną religię.
Nie wymieniając kobiet z imienia reprezentanci oficjalnych marokańskich kościołów potępili je za „prozelityzm” - zwrot o perioratywnym zabarwieniu różniący się od „ewangelizacji” czy głoszenia Chrystusa, dodając, że rolą narodowych kościołów jest prowadzenie chrześcijan w ich „duchowym poszukiwaniu”. Arcybiskup Rabatu Wielebny Vincent Landel i zwierzchnik Kościoła Ewangelicznego w Maroku Jean-Luc Blanc wydali wspólne oświadczenie, że „katolicy i muzułmanie powinni skupić się na dialogu, który z definicji wyklucza działania prozelitatywne”. „Dialog ten posiada intelektualny i teologiczny wymiar i zajmuje się socjologicznymi i kulturowymi celami”- napisali. „W ten sposób chrześcijanie są zaangażowani w wielorakie działania wspólnie z muzułmanami, dzielą te same wartości i cele i nie boją się ukazywać swoich różnic.”
Blanc prowadzi francuski Kościół Zielonoświątkowców w Casablance, wspólnotę składającą się głównie z osób wydalonych z całej Afryki. Skrytykował on niezależne zagraniczne grupy misyjne z powodu obawy, iż mogą one nadwerężyć delikatną równowagę religijną w sunnickim kraju muzułmańskim. Kościoły katolicki i protestancki działają w Maroku dłużej niż wiek i „nauczyły się w ciągu tych lat żyć w harmonii z krajem i jego mieszkańcami”, powiedział on w swoim oświadczeniu.
Według raportu przygotowanego przez amerykański Departament Stanu w przedmiocie wolności religijnej marokańskie Ministerstwo Ds. Islamu i Zaopatrzenia podało, że w roku 2007 zagraniczni misjonarze nawrócili w Maroku więcej niż 3000 ludzi na chrześcijaństwo. Jednak niezależne źródła w Maroku podają, że większym zagrożeniem od chrześcijaństwa jest radykalny islam.
/tumaczenie: Barbara i Elżbieta Muszel/